PERFUMY MIESIĄCA, D&G THE ONE FOR MEN

Dziś kolejny wpis na temat perfum. Jednak tym razem będą to obiecane „perfumy miesiąca”. W związku z tym, że już liście zaczęły spadać z drzew. I powoli robi się coraz zimnie, co nie ukrywam, bardzo mnie cieszy. Zmiana pory roku to tez dobry czas, jeżeli chodzi o zmianę zapachu perfum. I w związku z tym postanowiłem opisać wam kolejny zapach, który tym razem sprawdzi się w sezonie zarówno jesiennym, jak i zimowym. Dziś opiszę jedne z moich ulubionych perfum. Do których mam naprawdę wielką słabość. Mianowice są to perfumy Dolce & Gabbana the one.

 

Do perfum i produktów Dolce & Gabbana mam naprawdę wielką słabość. Moimi pierwszymi „prawdziwymi” perfum, były właśnie perfumy Dolce & Gabbana. Jednak był to zapach o wdzięcznej nazwie „Dolce & Gabbana”. Które swoją drogą również polecam. O perfumach The One oraz o innych zapachach pisałem we wpisie  coś o perfum, do którego lektury również zapraszam. Dziś skupię się jednak na perfumach Dolce & Gabbana The one.
Pierwszą rzeczą, z jaką miałem styczność w przypadku „the one” była to ich reklama. Którą miałem okazje, zobaczy w listopadzie, kilka lat temu. Nie ukrywam, że w pierwszych kilku sekundach reklamy myślałem, że jest to reklama jakiegoś filmu. Jak się potem okazało, była to reklama właśnie „the one”. Kilka dni później, podczas mojej wizyty w perfumerii miałem okazje posmakować zapachu tych perfum. I przyznam, że od razu przypadły mi do gustu. Perfumy te są jedynym zapachem, który kupiłem więcej niż jeden raz. Co w moim przypadku jest raczej rzadko spotykane, ponieważ mi zazwyczaj zapach perfum dość szybko mi się nudzi.

 

O zapachu


Perfumy „the one” miały swoją premierę w 2007 roku. I od tej pory cieszą się bardzo dużą popularnością. Co można stwierdzić po tworzeniu przez markę różnych wariantów zapachu „the one”. Takich jak na przykład „the one sport”.
Perfumy te niekoniecznie przypadną do gustu każdej osobie. Ponieważ jest to typowo drzewny „ciężki” zapach. Który sprawdzi się lepiej w sezonie jesienno-zimowym ze względu na rozgrzewające nuty zapachowe. Nuty głowy tego zapachu to między innymi: grejpfrut, kolendra, bazylia. Nuty serca: Kardamon, imbir, kwiat pomarańczy. Baza to: Drzewo cedrowe, ambra, oraz tytoń. Między innymi ze względu na tytoń perfumy mają tak charakterystyczny zapach. Dolce & Gabbana piszą, że „The one Został stworzony dla nowoczesnych, zmysłowych mężczyzn, którzy wiele uwagi przywiązują do swojego wyglądu. The one to zapach dla współczesnych hedonistów”. Co sądząc po zapachu, jest w 100% zgodne. Zapach ten jest jednym z lepiej utrzymujących się na skórze. Ponieważ w moim przypadku „the one” utrzymuje się do nawet kilku godzin. Natomiast „the one” w mocniejszej wersji, czyli „Eau de parfum” utrzymuje nawet do kilkunastu godzin ! Co zdecydowanie jest na plus.

 

 

the one do art

 

Więcej niż jeden the one


Dolce & Gabbana „The one”, jest dostępny w czterech wersjach zapachowych. Mianowice „The one for men” (dziś opisywany), the one for men w wersji eau de parfum. Które różnią się między sobą jedynie intensywnością oraz trwałością zapachu. Następie zaprezentowany w 2010 roku „the one gentleman”. Oraz „the one sport” którego premiera odbyła się w 2012. I ostatni już zapach z tej serii, czyli „the one Royal night”, Który jest najmłodszą wersją zapachu, zaprezentowaną w 2015 roku. Osobiście używam wersji podstawowej i wersji eau de parfum. Oraz używałem wersji sport, która ma nieco świeższy zapach. I lepiej sprawdzi się na cieplejsze pory roku.

 

THE ONE GRAFIKA 1

 

Cena

 

Cena tych perfum za 30 ml to 138 PLN, natomiast za flakon 100ml cena wynosi 220 PLN. W wersji eau de parfum. Cena wynosi już 264 PLN z 100ml. Co nie uważam za wygórowane, ponieważ perfumy te są warte swojej ceny. Cena zmienia się, jeżeli chodzi o rodzaj. Najdroższą wersją jest „The one Royal night”, który to kosztuje 509 PLN za 150ml.

 

 

Podsumowanie


Ogólna ocena perfum Dolce&Gabbana The one to 10/10. Zapach ten jest godny polecenia. Jednak tak jak wcześniej pisałem, nie jest to zapach dla każdego. Zanim kupicie te perfum. Warto samemu zapoznać się z ich zapachem. I stwierdzić czy te perfumy na pewno są dla was.

Mam nadzieje, że wpis ci się spodobał. Zapraszam cię również na mój newsletter. Gdzie znajdziesz więcej informacji o modzie i styl. Serdecznie pozdrawiam.

 

 

Pan.Anonim