PERFUMY MIESIĄCA TERRE D’HERMÈS

 

Piszą o luksusie, na myśl nasuwa nam się kilka światowych domów mody, które stanowią wyznacznik szeroko pojętego luksusu. I tak właśnie jedną z tych marek jest francuski dom mody Hermes założonego w 1837 roku w Paryżu przez Thierry’ego Hermèsa. Początkowo marka zajmowała się tworzeniem akcesoriów jeździeckich, z roku na rok popularność marki rosła i mało kto wie, ale to właśnie Hermès jako pierwsza marka zastosowała ówcześnie nowatorskie rozwiązanie, w postaci zamaka błyskawicznego w swoich akcesoriach. Marka przez lata zdobyła nie tylko zaufanie klientów, ale również stała się synonimem luksusu, klasy i ponadczasowości. Dziś przyjrzę się marce hermès, jednak od strony perfum.

Mimo mojego perfumoholizmu zazwyczaj wybieram zapachy, które w jakiś sposób oczarują mnie swoją wonią. Raczej nigdy podczas wyboru zapachu nie kieruję się marką, nazwą czy flakonem. Aczkolwiek na potrzeby testów niejednokrotnie te zasady naginałem. I tak też było tym razem, ponieważ podczas mojej wizyty w jednej z perfumerii stojąc przy półce z zapachami, zdałem sobie sprawę, że jeszcze nigdy nie przyszło mi przetestować zapachu marki hermès. Więc niewiele myślą chwyciłem za flakon zapachu terre d’hermès i pobiegłem z nim do kasy. Mimo iż zapachów marki hermès do tej pory nie znałem. To jednak sama marka od zawsze kojarzyła mi się z luksusem i z doskonałą jakością. Niektóre z wyrobów marki, stały się ikonami, które po dziś dzień są obiektem pożądań wielu kobiet na całym świecie, jak na przykład słynna torebka birkin. Dlatego też zabierając się za testy tego zapachu, miałem wobec niego dość wysokie oczekiwania jednak o tym troszeczkę później.

 

PERFUMY MIESIĄCA O ZAPACHU

 

Zapach terre d’hermès został zaprezentowany światu w 2006 roku. Twórcą zapachu jest słynny francuski perfumiarz Jean-Claude Ellena, twórca takich zapachów jak Acqua di prima colonia assoluta, czy wielu innych zapachów marki hermès. Zapach ten to drzewno-przyprawowa kompozycja, której woń ma ukazywać skrywaną na co dzień delikatną i wrażliwą stronę męskości. Zapach ten to bardzo charakterna kompozycja, która początkowo wita nas świeżymi owocami w towarzystwie przypraw, a dopiero z czasem zapach ten ukazuję tę skrywaną stronę męskości, czyli staję się bardziej delikatny subtelny i niezwykle lekki. Podobną myślą przewodnią autora zapachu było „stąpanie po ziemi z głową w chmarach” i właśnie tak możemy zinterpretować te kompozycje, która jak już wcześniej wspominałem na samym początku, jest bardzo konkretna a dopiero z czasem, nabywa lekkości i subtelności, która jest właśnie tym bujaniem w obłokach.

 

TERRE DHERMES

 

Zapach ten to uwodzicielka kompozycja, która ma nadawać pewności siebie. W jego skład wchodzą nuty głowy, w których znajdziemy pomarańcze i grejpfrutu, które nadają zapachowymi świeżości i sprawiają, że jest on bardziej energetyczny i ożywiający. Nuty serca należą natomiast do pieprzu, który odpowiada za ostrość zapachu. W nutach serca pojawia się również pelargonia, która jak na mój nos odpowiada za gorzkość tego zapachu, która rzeczywiście jest dość wyczuwalna w tej kompozycji. Cały zapach oparty jest o bazę, w której skład wchodzi paczula, cedr, wetyweria, oraz benzoes. Jak na mój nos w zapachu tym najbardziej wyczuwalna jest pomarańcza, szczególnie tuż po aplikacji zapachu, gdy dość mocno wyczuwa się ten cytrusowy aromat.

 

PERFUMY MIESIĄCA FLAKON

 

Flakon zapachu jest niezwykle minimalistyczny, co mnie osobiście się podoba. Flakon jest przeźroczysty a za jego kolor, odpowiada zamknięta w nim woń. To, co mi bardzo spodobało się w tym flakonie, to bardzo sprytny korek. Zapach ten nie ma klasycznego korka, a został on zastąpiony pokrętłem, które przekręcamy, by uwolnić atomizer. Jak dla mnie rozwiązanie to ma wiele plusów, przede wszystkim zgubienie korka w przypadku tego zapachu jest niemożliwe. Jeśli zawsze nosimy perfum ze sobą, to mam wrażenie, że poprawianie zapachy będzie nieco bardziej komfortowe niż w przypadku klasycznego korka. Może dla niektórych jest to kwestami mało istotna, natomiast uznałem, że warto będzie ją poruszyć. Sam flakon bardzo wpasowuję się w mój gust, jednak jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to uważam, że małe pomarańczowe nóżki u podstawy flakonu są zbędny rozwiązaniem, jednak jestem w stanie przymknąć na to oko.

 

PERFUMY MIESIĄCA OGULNA OCENA

 

Jak napisałem na samym początku, miałem bardzo wybudowane oczekiwania w stosunku tego zapachu. I z przykrością muszę stwierdzić, że na tej kompozycji się zawiodłem. Hermès jest nijako synonimem luksusu i wyjątkowości we współczesnym świecie, dlatego też spodziewałem się, że sam zapach również będzie wyjątkowy niepowtarzalny i sam będzie takim usposobieniem wyjątkowości. Niestety w rzeczywistości jest zupełnie inaczej sam zapach to niezwykle prosta niczym niewyróżniająca się kompozycja. Zapach jest lekki, mało zobowiązujący i bardzo świeży. Mam wrażenie, że przy powstawaniu tego zapachu przyświecała myśl tego, by stał się on bestselerem sprzedażowym, ponieważ kompozycja ta jest tak prosta i tak przeciętna, że bez problemu wpasuję się w gusta laika w świecie perfum. Terre d’hermès został nagrodzony w 2007 roku nagrodą FiFi Award Fragrance Of The Year Mens Luxe 2007, co potwierdza moją tezę, że zapach ten miał stać się bestselerem i tym bestselerem się stał.

 

beznazwy

Fot: Pinterest. com

 

Oczywiście w żadne sposób nienagiej tego zapachu, nie jest on zły, jednak spodziewał się czegoś więcej po marce hermès. Kompozycja ta to woda toaletowa dodatkowo jest on niezwykle lekka, co w znacznym stopniu wpływa na jego trwałość, która nie jest zbyt dobra. Zapach utrzymuję się na skórze do czterech godzin, później wymaga już odświeżenia. Oczywiście na rynku zapach dostępny jest również w wersji wody perfumowanej, jednak na chwilę obecną nie miałem okazji jej przetestować, zapewne z regału będzie ona nieco trwalsza niż woda toaletowa. Więcej zastrzeżeni nie mam, natomiast nie ukrywam, że kompozycja ta w żaden sposób mnie nie oczarował.

 

 pODSUMOWANIE


Jak na mój nos zapach ten sprawdzi się w przypadku osób, które nie mają ściśli ukierunkowanego gustu zapachowego, ale również będzie to kompozycja, która świetnie sprawdzi się do noszenia na co dzień, zarówno latem, jak i zimą. W związku z tym iż zapach jest bardzo lekki i niezobowiązujący, to świtanie wpisuję się w korporacyjny dress code. Na sam koniec warto wspomnieć jeszcze o cenie, tak więc zapach dostępny jest w trzech pojemnościach 50 mililitrów za cenę około 210 złotych, 100 mililitrów w cenie 300 złotych i w największej pojemności, czyli 200 mililitrów za cenę od 400 do 500 złotych w zależności gdzie zdecydujemy się zakupić zapach. Cena zapachu nie jest zbyt wygórowania, aczkolwiek spodziewałem się czegoś lepszego, dlatego też moja ocena tego zapachu to mocno naciągane 5 w skali 10-stopniowej.

 

Przetestuj sam zapach Hermès terre d’hermès – tutaj.

 

To tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Mam nadzieję, że w jakiś sposób będzie on dla ciebie pomocny podczas poszukiwań zapachu doskonałego. Oczywiście niezmiernie cieki mnie twoja opinia na temat tego zapachu, dlatego też będzie mi miło, jeśli podzielisz się nią w komentarzu. Na sam koniec nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić cię na mój newsletter gdzie znajdziesz więcej z tematyki szeroko pojętego męskiego stylu oraz perfum.

 

Serdecznie pozdrawiam.

 

signature