O TYM, JAK PRZEDŁUŻYĆ TRWAŁOŚĆ PERFUM

 

Współczesny rynek perfum jest naprawdę szeroki. Setki różnorakich zapachów, w perfumeriach umożliwiają niemalże każdej osobie znalezienie zapachu idealnego, który będzie dopasowanego do indywidualnych upodobań. Jednak mimo zasobnej oferty współczesnej perfumerii, często wyznaniem będzie znalezienie trwałego zapachu, którym już po jednej aplikacji, będziemy się mogli cieszyć przez cały długi dzień. Oczywiście istnieją zapachy, które potrafią osiąść takie, a nawet i lepsze wyniki. I kilka takich zapachów recenzowałem już nawet na tym blogu. Jednak co zrobić, gdy nasz ulubiony zapach nie ma takich zdolności ?

Chyba każdy użytkownik perfum napotkał w swoim życiu sytuacje, gdzie po użyciu perfum, już po godzinie, a nawet w krytycznych przypadkach kilku minutach zapach jakby znika. Fachowo nazywa się to zwietrzeniem zapachu. Większość z nas w takich sytuacjach zwykle przeklina na dany zapach i często też już nigdy nie powraca do tego felernego flakonu. Inni zaś często ratują się odświeżeniem zapachu po tym, gdy już przestają go czuć. A jeszcze inni wylewają na siebie pół flakonu, z nadzieją, że w jakikolwiek sposób przedłuży to trwałość zapachu. Jednak wcale nie musimy wylewać na siebie litrów perfum ani nosić ze sobą ciężkich flakonów, by co jakiś czas muc je odświeżyć. Wystarczy, poznać trochę teorii, oraz zastosować kilka przydatnych trików, które pomogą nam nieco przedłużyć trwałość naszego zapachu. W większości nieraz te proste czasem oczywiste sposoby dadzą po stokroć lepsze efekty niż wyżej wymienione metody.

 

JPTP1

 

Zanim sprzedam ci kilka prostych, ale sprawdzonych sposobów. Warto poznać trochę teorii, którą warto kierować się już podczas zakupu perfum. Ponieważ bardzo ułatwi ci to całą sprawę. Przede wszystkim na rynku zapachowym wyróżniamy kilka rodzajów wód zapachowych. Pierwsze z nich to bardzo rzadko spotykane perfumy. Które to są najintensywniejsze i najtrwalsze. O trwałości zapachu, decyduje między innymi ilość znajdujących się w perfumach olejków zapachowy. Czym ilość tych olejków jest mniejsza, tym też zapcha, będzie mniej intensywny, w konsekwencji czego będzie się on, słabiej utrzymywał się na skórze. W przypadku perfum stężenie olejków zapachowych wynosi od 30- 40%. Olejki te są rozpuszczone w 90% lub więcej alkoholu. Jednak tak jak już wspominałem, zapchany posiadające status perfum są raczej rzadkością.

 

perfumyrodzajenowe

 fot: Perfumo.net / fragrantica.com

Już nieco szerzej dostępne są zapachu w wersji wody perfumowanej, czyli tzn.: eau de parfum. Tutaj olejki zapachowe mieszczą się w granicach od 10-15%. A całość rozpuszczona jest w 90% alkoholu. Zapachy w wersji wody perfumowanej, to jedne z najtrwalszych i najbardziej intensywnych, jakie są dostępne w większości perfumeriach. Jednak że na rynku perfum, najpopularniejsza jest woda toaletowa, czyli eau de toilette. Większość marek oferuje zapachy właśnie w tej wersji. W przypadku wody toaletowej, stężenie olejków wynosi od 5-10%. I są one rozpuszczone w około 60-85% alkoholu. Woda toaletowa teoretycznie jest nieco mniej intensywniejsza od wody perfumowanej. Zwykle tez woda toaletowa o wiele krócej utrzymuje się na skórze. Jednak mimo to większość dostępnych w perfumeriach zapachów występuje właśnie jako woda toaletowa. Bardzo często możemy spotkać się, z sytuacją gdzie odświeżona wersja znanego zapachu pojawia się w wersji wody perfumowanej. Tak jest między innymi w przypadku zapachu Dior Sauvage, którego nowa wersja zadebiutowała właśnie jako woda perfumowana, czyli Dior Sauvage eau de perfum. Jednak nie jest to ten sam zapach. Ponieważ poszczególne nuty zapachowe w wersji wody perfumowanej zostały zmiecione. Wskutek czego zyskujemy zupełnie inną kompozycję zapachową. I nie jest to ten sam zapach, tylko w nieco trwalszej formie. Ponieważ jest to zupełnie coś innego. O ile wiem, ta sama sytuacja występuje w przypadku Bleu de Channel w wersji eau de perfum.

 

perfumyrodzaje2

 fot: fragrantica.com / cutypaste.com

Poza wyżej wymienionym na rynku występuje również woda kolońska (eau de cologne), która składa się w 3-5% z olejków zapachowych i w około 80% alkoholu. No i oczywiście na sam koniec woda odświeżająca (eau frache). Są to wszystkiego rodzaju mgiełki i tym podobne. Tutaj stężenie olejków jest najsłabsze. Ponieważ mieści się w granicach od 1-2%, a całość rozpuszczona jest w około 70% alkoholu. Zarówno woda kolońska, jak i woda, odświeżając, są najsłabszymi substancjami zapachowymi dostępnymi na rynku.

 

JPTP2


Jeśli wiemy już co nieco o stężeniach perfum. To warto kierować się opisaną teorią podczas wyboru odpowiedniego zapachu. Jednak jeśli mimo tego nasz zapach nadal posiada skłonności do wietrzenia. To jak już wyżej wspomniałem, istnieje kilka przydatnych trików, by tę trwałość przedłużyć. Natomiast zanim do nich przejdę, zatrzymam się na chwile przy właściwej aplikacji perfum. Ponieważ, to też ma dość spore znaczenie, jeśli chodzi o ich trwałość. Co do aplikacji perfum. To jak wiadomo najpopularniejszym sposobem, aplikacji zapachu jest zaaplikowanie go na nadgarstki oraz szyje. I jest to poprawna technika. Jednak istnieją inne, bardziej skuteczne sposoby aplikacji zapachu. Najlepiej jest, aplikować zapachy w miejscach, gdzie pulsacja krwi jest najsilniejsze. Są to między innymi nadgarstki, miejsca przedramion, szyja, miejsca za uszami, oraz skronie, ale tam aplikacja perfum jest niewskazana. W związku z faktem, że sam na co dzień nosze garnitur. To zwykle aplikuje perfum tylko i wyłącznie w obrębie szyi. Mianowice aplikuje zapach właśnie na szyje, za uszami, oraz na kark, trochę spryskując przy tym włosy. Zwykle to w zupełności wystarcza, tym bardziej, jeżeli mówimy o codziennym użytku zapachu.

 

gdzie aplikować

fot: suitsupply.com

Jeśli już poprawną aplikację mamy za sobą, czas przejść do kilku przydatnych zasad. Ważne jest, by pamiętać o tym, że duże znaczenie, jeżeli chodzi o trwałość zapachu. Ma kondycja naszej skóry. Zapachy zdecydowanie dłużej utrzymują się na dobrze nawilżonej skórze. Dlatego warto pamiętać by regularnie, przynajmniej w miejscach, gdzie używamy perfum aplikować balsam lub krem nawilżający. Możemy to robić nawet przed samą aplikacją zapachu. Jednak warto pamiętać, by balsam lub krem, którego używamy nie, miał zbyt intensywnego zapachu. Ponieważ może to nieco zmienić zapach naszych perfum. W tym przypadku najlepiej sprawdza się balsamy bezzapachowe. A gdzieś kiedyś wyczytałem, że tak naprawdę wystarczy nawet zwykła wazelina. Jednak warto z nią uważać, ponieważ może ona nieco zaplamić nasze ubrania. A jak wiadomo tłuste plamy bardzo trudno usunąć.


Często możemy spotkać się ze sposobem aplikacji perfum na ubrania. Jednak nie uważam, że jest to dobra metoda. Może rzeczywiście, zapach zaaplikowany na tkaninę sprawi, że dłużej będziemy czuć użyty przez nas perfum. Jednak w przypadku delikatnych tkanin, istnieje duże ryzyko ich zniszczenia. Dlatego nie warto ryzykować. Natomiast osobiście, w sezonie jesienno-zimowym, aplikuje niewielką ilość perfum na wełniany szalik. Ten sposobu nie przedłuża trwałości perfum. Jednak sprawia, że zawsze, gdy założę szalik. Potęguje on intensywność używanego przeze mnie zapachu. Natomiast odradzam stosowania tego typu rozwiązania w przypadku jedwabnych chustek lub szali. Ponieważ mogą pojawić się na nich mało estetyczne plamki.

 

JPTP3

 

Czasem, nawet mimo zastosowania powyższych zasad oraz trików. Może być tak, że perfumy nadal nie utrzymują się tak długo, jakbyśmy tego chcieli. W tym przypadku istnieją dwie możliwości. Mianowice sam sapach może być po prostu słaby. W tej sytuacji niestety, ale raczej nic nie poradzimy. Lub też nas nos przyzwyczaił się do używanego przez nas zapachu. W tym przypadku niestety nie pomoże nawet cogodzinne odświeżanie. A wręcz przeciwnie może ono jeszcze bardziej pogorszyć sprawę. Między innymi właśnie dlatego warto eksperymentować z nowościami zapachowymi. Częsta zmiana zapachu pozwoli nam unikać przyzwyczajenia się naszego nosa do konkretnej kompozycji. Jednak dzięki testowaniu coraz to nowszych zapachów ukształtujemy nasz gust zapachowy. I podczas kolejnych zakupów będziemy bardziej świadomie wybierać doskonały dla siebie zapach. Aczkolwiek jeśli ktoś niema ani czasu, ani chęci, by testować nowości zapachowe. To warto oscylować pomiędzy dwoma zapachami i używać ich na zmianę. Dzięki temu zmniejszymy szanse na to, by nasz nos przyzwyczaił się do konkretnego jednego z nich.

Na sam koniec jeszcze mała rada. Jeśli żaden z wyżej wymienionych sposobu nieskutkująca w przypadku waszych perfum. To warto zapach co jakiś czas po prostu odświeżyć zapach. Jednak nie polecam noszenia ze sobą całego flakonu. Ponieważ po pierwsze niekute flakony są dosyć spore. A po drugie, będąc świadomi, że mamy do dyspozycji cały flakon. Istnieje szansa, że czasami możemy nieco przesadzić z ich użyciem, a tego lepiej unikać. Osobiście, w przypadkach, gdy mam świadomość tego, że jakiś zapach nie jest zbyt wytrzymały. Zawsze zabieram ze sobą małą fiolkę tego zapachu. Zwykle jest to po prostu ta mała otwierana próbka z perfumerii, do której po prostu nalewam nico zapachu. To rozwiązanie jest o tyle dobre, z po pierwsze taka fiolka jest dosyć mała i spokojnie zmieści się do kieszeni. A po drugie zapach, który osadzi się na patyczku fiolki. W zupełności wystarczy, by go odświeżyć. Bez ryzyka, że przesadzimy z jego ilością. Z tego, co mi wiadomo. Istnieją również, różnego rodzaju atomizery podróżne, które możemy zakupić w wielu perfumeriach za około 40 zł. Jednak moim zdaniem wyżej wspomniana fiolka w zupełności wystarcza.

 

To tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Mam nadziej, że pomoże ci on w uzyskaniu nieco lepszej trwałości swojego ulubionego zapachu. Oczywiście, jeśli chciałbyś nieco poszerzyć swoją wiedzę z zakresu tematyki perfum. To zapraszam cię do lektury innych moich wpisów dotyczących właśnie tej tematyki. Oraz na mój newsletter, gdzie również czeka na ciebie sporo wartościowej wiedzy.

Serdecznie pozdrawiam.

 

signature