JAK ZŁAMAĆ DRESS CODE, CZYLI MÓJ SPOSÓB NA WYRÓŻNIENIE SIĘ

 

Moda na odnoszenie sukcesów i bycie top w swojej branży stała się obecnie jedną z najbardziej dochodowych dziedzin. Tysiące coachów, czy trenerów biznesowych zarabiają grube miliony, pomagając nam w odniesieniu upragnionego sukcesu. Nie wiem, czy to działa, czy nie ponieważ zawsze radziłem sobie sam, i jakoś nigdy nie odczuwałem potrzeby zgłoszenia się do coacha. Według mnie do osiągnięcia sukcesu są nam potrzebne trzy rzeczy. Mianowice samozaparcie, ciężka praca, i umiejętność wyróżnienia się. I właśnie na tym ostatnim czynniku pragnę się dzisiaj skupić.

Niegdyś tematyka biznesowego dress code była dla mnie nie zwykle interesująca. Prążkowane garnitury w stylu Wall Street, były dla mnie symbolem sukcesu, władzy, i ogromnych pieniędzy. I gdy na świecie pojawiła się moda na start-upy, a wraz z nią moda na jak ja to nazywam t-shirtowych biznesmenów, dress code stracił na wartości. Zamiast garniturów od Ermenenegildo Zegna, świat biznesu zalała fala tanich poliestrowych t-shirtów. Nie wiem też jakim cudem, piękne lakierowane buty prady, zastąpiły materiałowe adidasy. Czy teraz jeansy i t-shirty będą stanowić nową garderobę sukcesu ? Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, warto najpierw odpowiedzieć na inne, a mianowicie czy T-shirtowi biznesmeni na pewno odnoszą sukcesu ? Może przez świat przewinęło się kilka nazwisk biznesmenów, którzy w ów T-shircie obnieśli godne podziwu sukcesy. Jednak pamiętajmy o tym, iż jest to zaledwie garstka osób. W biznesie, jak i chyba w większości zawodach trzeba dać się zauważyć, co nam po dyplomach i doświadczeniu, jak nie potrafimy wyjść z szeregu, wyróżnić się na tle innych szarych osób. Możesz mi nie wierzyć, ale świat ten jest skonstruowany tak, że im bardziej zwrócisz na siebie uwagę w pozytywnym znaczeniu, tym lepiej zostaniesz zapamiętany, a im lepiej zostaniesz zapamiętany, tym też łatwiej będzie ci w wielu dziedzinach życia. O czym już niejednokrotnie się przekonałem.

 

JZNSU

 

Niestety, jeśli pracujesz etatowo. A w twojej firmie obowiązuje ścisły dress code, to nie sposób jest się jakoś kreatywnie wyróżnić. Chociaż ja uważam, że zawsze można się jakoś kreatywnie zbuntować, i nieco ożywić nudny biurowy dress code. Zawsze miałem buntowniczy charakter i zawsze lubię robić wszystko po swojemu. Dlatego, gdybym ja był ograniczony przez biurowy uniform, starałbym się mój strój nieco ożywić, w granicach normy rzecz jasna. I tak pierwszą myślą, jaka nasuwa mi się, jeśli chodzi o dress code, to oczywiście praca na dodatkach. Gdy całe biuro wypełnione jest, marynarkami z pustą brustaszą (brustasza kieszeń na piersi marynarki) ty umieść w niej kolorową poszetkę, najlepiej jakoś ciekawie ułożoną. Ta niepozorna chusta, nieco ożywi twój biurowy uniform. Jeśli poszetka to za mało, to zamiast klasycznego jednorzędowego garnituru, również postaw na klasyk, jednak tym razem zapinany na dwa rzędy, zawsze będzie bardziej nowatorskie rozwiązanie.

 

Projekt bez tytułu

Fot: Pinterest.com 

 

Z psychologicznego punktu widzenia, takie buntowanie się za pomocą niektórych elementów naszej garderoby, w środowisku biznesowym nie tylko nieco wyróżni nas z tłumu, ale również sprawi, że w oczach innych wydamy się na bardziej pewnych siebie, ponieważ nie boimy się pokazać naszego własnego charakteru, i nie boimy się postawić na swoim. Jednak pamiętajmy, by z tym buntem nie przesadzić. Dress code, to nadal dress code, i noszenie do służbowego garnituru koszul w palny, czy innych jeszcze bardziej personalnych elementów garderoby, będzie już konkretną przesadą. Dlatego pierwsze co to przede wszystkim umiar.

 

JZNSU2 

 

Jeśli prowadzimy własną firmę, to pierwszym kokiem do sukcesu obowiązkowo jest wyróżnienie się. Wyjątkowość to pierwszy krok do sukcesu, jeśli naszą wyjątkowość połączymy jeszcze z wyjątkową odzieżą, to sukces gwarantowany. Może brzmi to ciut satyrycznie, ale jest w tym, sporo prawdy. Większość przedsiębiorstw bankrutuje, bo po pierwsze, po co otwierać kolejny sklep spożywczy, jeśli w promieniu najbliższych kilku kilometrów istnieje już kilka sklepów i jeden market. A po drugie, kolejny mały sklepik to nic co przykuje uwagę przeciętnego klienta. Jednak co to ma do sedna tego wpisu. Jeśli prowadzisz firmę i często spotykasz się z klientami, to widok kolejnego granatowego garnituru z tegorocznej kolekcji Vistuli, raczej nie zachwyci twoich klientów. Jednak już garnitur w kratę, czy w inny ciekawy wzór (oczywiście pamiętajmy, by nie przesadzić) będzie o wiele lepszym rozwiązaniem, przez które zostaniemy zapamiętani. Dzięki czemu, w brutalnym świecie biznesu będzie ci o łatwiej podbijać rynki i zdobywać nowych klientów.

 

gucci suit jacket

Fot:  Trashness.com

 

Jednak i w przypadku własnej firmy, również obowiązują pewne zasady odnośnie doboru stroju. I przede wszystkim pamiętajmy, by dobierać strój do okazji. Mimo iż prowadzisz firmę, która na co dzień nie wymaga stroju o wysokiej formalności. To jednak może nadarzyć się okazja, gdzie koniecznym będzie zainwestowanie w garnitur i dobrą koszulę, rzecz jasna nieprzeciętną. Będą z wami szczery mój sposób ubierania, nieraz pomógł mi zarówno w życiu, jak i biznesie, ale też czasami szczególnie w Polsce wyjątkowość mojego stroju była czasami źle odbierania. Jednak mam wrażenie, że gdyby nie marynarki w nieraz bardzo specyficznych kolorach to nie był, bym dzisiaj tu gdzie jestem.

 

 JZNSU3

 

Wszystkie biznesowe poradniki, jasno i wyraźnie mówią o tym, iż każdy powinien odkładać 10% swoich dochodów na przyszłość. Tylko w książce "Sprzedaż-jak sprzedać (prawie) wszytko (prawie) każdemu." spotkałem się z inną, bardziej mi przychylną interpretacją tej metody. Czyli by te 10% inwestować w garderobę. Dla mnie jak dla zakupoholika wizja ta nieco uspokoiła moje poczucie winy podczas zakupów. Z czasem jednak ta 10% inwestycja, ku mojemu zaskoczeniu zwróciła się i to nawet kilkakrotnie. Już kiedyś pisałem o tym, jak istotne szczególnie w biznesie, jest dobre wrażenie. Nawet poświęciłem odrębny artykuł tematyce siły, jaka tkwi w detalach (artykuł ten znajdziesz tutaj). To, co chcę byś, zapamiętał z tego akapitu, to siłę inwestycji, ale inwestycji w siebie. Czasem warto zrobić przerwę, w oszczędzaniu na emeryturę i cieszyć się teraźniejszością. Która daję ci ogromne możliwości do tego, by odnieść sukces. Jednak sukces nie jest zarezerwowany dla przeciętnych. Doskonałego pierwszego wrażania nie zrobisz w jeansach i T-shircie, chociaż kto wie ? Natomiast jestem w 100% pewny, że w takim stroju nie wyróżnisz się, nie zwrócisz na siebie uwagi, nie zostaniesz zapamiętany. Dlatego inwestuj, inwestuj w siebie, zarówno jeśli chodzi o edukacje, jak i wizerunek. A gwarantuję ci, że wcześniej czy później te kilka horrendalnie kosztowych garniturów zwróci ci się kilkukrotnie.

 

To tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Mimo iż mam wrażenie, iż jest on ciut satyryczny. To jednak wiedzę w nim zawartą należy traktować poważnie. Jeśli niekoniecznie ufasz mi w tej kwestii, to jest naprawdę sporo książek, w których znajdziesz dość podobną treść, ale ubraną w inne słowa. Oczywiście do lektury ów książek również cię zachęcam. No i na sam koniec zapraszam cię do subskrypcji mojego newslettera, gdzie zajdziesz więcej na temat, szeroko pojętej tematyki męskiego, oraz coś więcej.

Serdecznie pozdrawiam.

 

signature